Trendy mobilne OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Opublikowane 12 kwietnia 2013 | przez Michał Faber

Fabletyzacja komunikacji następnym etapem Tabloidyzacji?

„Narodził się umysł tabloidowy” – pisała w 2012 roku Polityka. Chodzi o tabloidyzację mediów – pójście wydawców na łatwiznę, aby zarobić więcej ułatwiając odbiorcy konsumpcję i zaspokajając proste potrzeby, obniżając jednocześnie oczekiwania czytelników i widzów. W roku 2013 należy ogłosić narodziny nowego trendu o nazwie fabletyzacja komunikacji.

Fablet (ang. phablet) to dotykowe urządzenie mobilne mniejsze od tabletu, ale większe od telefonu, które pozwala przyjmować treści i w ograniczonym zakresie wchodzić w interakcję z nadawcą.

Fabletyzacja komunikacji polega na uproszczeniu, tabloidyzacji komunikacji na potrzeby użytkowników urządzeń cyfrowych przyzwyczajonych do skanowania treści, a nie ich czytania, w dodatku na niewielkich ekranach telefonu, tabletu lub fabletu.

Z fabletyzacją muszą się zmierzyć twórcy witryn internetowych, w tym szczególnie dopasowanych do urządzeń mobilnych, ale szerzej – specjaliści marketingu, sprzedaży i obsługi klienta.

Użytkownik poddawany fabletyzacji nie jest w stanie skupić uwagi dłużej niż kilkadziesiąt sekund, a zatem nie jest w stanie konsumować dużych bloków tekstu – przyjmuje jedynie język obrazkowy, infografiki, krótkie zdania i słowa kluczowe. W ramach komunikacji zwrotnej jest w stanie nacisnąć odnośnik, przycisk lub wpisać proste zdanie pozbawione interpunkcji, a czasem też znaków diakrytycznych (z ogonkami).

„Cechą procesu tabloidyzacji jest charakterystyczna cywilizacyjna cofka, kuriozalny powrót do korzeni. [...] Percepcja zatoczyła wielkie koło. Od pierwotnego pisma obrazkowego, tzw. piktogramów, przez stulecia ideogramów czy abstrakcyjnego alfabetu, ponownie do kultury obrazkowej. Wystarczy spojrzeć na gazety jeszcze sprzed dziesięciu lat (pozostały zabytki do oglądania, zanim znikną, np. niemiecki „Die Zeit”), aby zobaczyć, że autorzy kontaktowali się wtedy z odbiorcami za pomocą ton zwartego tekstu. Teraz, nawet w tzw. poważnych pismach, wraca się do narracji obrazkowej, jak w czasach, kiedy opowieści z polowań były rysowane na ścianach jaskiń.” – czytamy w Polityce.

„Z tabloidowym umysłem muszą się teraz mierzyć szkoły, wyższe uczelnie, twórcy kultury, politycy i odpowiadać na takie zapotrzebowanie, dostosowując do niego treści.” – czytamy dalej. Z fabletyzacją muszą się zmierzyć twórcy witryn internetowych, w tym szczególnie dopasowanych do urządzeń mobilnych, ale szerzej – specjaliści marketingu, sprzedaży i obsługi klienta.

Przez analogię do procesu sprzedaży, którego etapy i konwersje między nimi wizualizuje się i modeluje w postaci leja sprzedaży, również konsumpcję materiału prezentowanego na fablecie można zwizualizować w postaci leja. Konwersje do kolejnych etapów uzależnione są od formy i treści, ale również wielkości ekranu, czytelności i przejrzystości układu witryny mobilnej na danym urządzeniu.

lej-fabletyzacja2

Na zapoznanie odbiorcy witryny mobilnej z jej zawartością, o ile szybko załaduje się na fablet użytkownika, mamy dosłownie kilka sekund, kiedy użytkownik zapoznaje się z nagłówkiem lub grafiką nagłówkową i podejmuje decyzję o kontynuowaniu przeglądania lub powrocie np. do wyników wyszukiwania.

Następnym etapem, trwającym kilka-kilkanaście sekund, jest skanowanie treści, najlepiej w krótkich blokach lub w postaci listy wypunktowanych komunikatów.

Wreszcie, o ile wcześniej nie opuścił strony, użytkownik jest skłonny poświęcić kilka chwil na zapoznanie się z treścią witryny lub interakcję z nią. O ile jest w stanie trafić palcem w odpowiedni obiekt na ekranie.

Cały proces warto monitorować i optymalizować dla różnego rodzaju urządzeń – o różnych rozmiarach, możliwościach, specyfice.

Jedno jest pewne – większość użytkowników nie zapozna się z całą stroną, a jedynie z jej najbardziej rzucającymi się w oczy elementami.

Foto: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Samsung_Galaxy_Note.jpg

Tags: , , , , ,


O autorze

Michał Faber

to ewangelista Outbox Research, autor artykułów na temat zastosowań nowych technologii, moderator kilkudziesięciu konferencji i paneli dyskusyjnych, przedsiębiorca z branży ICT.



Do góry ↑